niedziela, 6 października 2019

Ukraina - Rejon Czarnohory

Dawno mnie tutaj nie było, ten czas to ostatnimi laty ucieka za szybko i brak go jednak na wszystko. Przyszła jesień, idealny czas na wspominanie tego co było wiosną i w lecie, a było dużo, między pracą, ślubem i rodziną, znalazł się cudem jeszcze czas na wyjazdy. Dziś wspomnę wyjazd w Karpaty ukraińskie i rejon Czarnohory, gdzie po raz kolejny dzięki projektowi mającym na celu dokumentowanie ukraińskiej części Karpat oraz ludzi tam żyjących, mogłem uczestniczyć w poznawaniu nowych miejsc.

Pani Halina Capko




Pani Anna Królikowska








U Pani Natalii córki Romana Komłyka w muzeum poświęconym jego twórczości







U Pani opowiadającej o wyrobie sera oraz życiu w młodości





Skit Maniawski



Wodospad Maniawski








 


Rynek Jaremcze








Howerla - Najwyższa góra Ukrainy














Wiadukt w Worchocie



Inne strzały




poniedziałek, 22 lipca 2019

Zalipie

Jest takie kolorowe miejsce w Polsce, dokładniej w Małopolsce, gdzie mieszkańcy pewnej wsi o nazwie Zalipie od dziesięcioleci upiększają swoje domostwa kwiatowymi motywami. Pierwotnym zamysłem było maskowanie przez gospodynie sadzy nad paleniskiem w domach lecz tradycja ta przetrwała aż do dziś. Czytając opisy w internecie można natrafić na rozczarowanych zwiedzających, inni są zachwyceni. Mnie osobiście Zalipie aż tak nie porwało, większe wrażenia miałem zwiedzając nie jeden skansen, ale sam fakt tej tradycji jest dość ciekawy, no i trzeba mieć na uwadze, że to nie skansen, a żywa wioska i należy też przy zwiedzaniu uszanować prywatność właścicieli gospodarstw. Może nie o malowane domy tutaj chodzi lecz o ludzi w nich mieszkających. Przed wyjazdem do Zalipia widziałem w internecie film z malarką Panią Danutą i wiedziałem, że u niej może być faktycznie ciekawie, ale jakoś specjalnie jej nie szukaliśmy, aż tu nagle zwiedzając wioskę spotkaliśmy ją z grupką turystów pod swoim domem z uśmiechem zapraszającą również i nas. To ta barwna osobowość, jak i zapewne inni mieszkańcy tej "malowanej wsi", według mnie tworzą klimat tego miejsca. Czy mogę polecić? Na pewno tak, bo każda wycieczka, każde oderwanie się od codzienności jest warte swojej ceny, ale czy to miejsce zachwyci, to już zależy od tego co oczekujemy.