wtorek, 28 czerwca 2016

Zapach lawendy

Mówiąc Prowansja, myślę lawenda. W tym roku musiałem po prostu tam pojechać i nie było żadnych kompromisów czy mi się chce czy nie, to był wyczekany moment. Dobrze jest się tak wyrwać od monotonii w piękne miejsce i spędzić chwile jakie bardzo lubię, wschody słońca w wyjątkowych miejscach są magiczne. Dziś dodałem sporo zdjęć, ale to przez to, że nie mogłem się zdecydować. Może i jestem osobą patrzącą na siebie z dużym dystansem, lecz dziś jestem dumny z tego co robię, utrwalam i upajam się światem takim jakiego widzę, albo czasami chcę widzieć.



















4 komentarze:

  1. Pięknie to mało powiedziane....niesamowicie magiczna kraina o tej porze roku...Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Cudowne, najbardziej zazdroszczę zapachu, musiał być wspaniały:)

    OdpowiedzUsuń